Bariery architektoniczne i urbanistyczne

Zgodnie z interpretacją Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych, bariery architektoniczne uniemożliwiają lub utrudniają osobom niepełnosprawnym poruszanie się w budynku i jego okolicy. Bariery urbanistyczne uniemożliwiają lub utrudniają poruszanie się w obszarach zurbanizowanych (chodniki, ulice, przejścia podziemne itp.).

Niestety obecność barier jest dużym problemem zarówno w przestrzeni miejskiej, jak i w budynkach. Doświadczają tego nie tylko osoby trwale niepełnosprawne, ale także te, które mają czasowe trudności z poruszaniem się (np. ze złamaną nogą), oraz rodzice małych dzieci wymagających transportu w wózkach. Infrastruktura osiedli, zwłaszcza tych starszych, była planowana przede wszystkim pod kątem osób zdrowych. Obecne przepisy zakładają ułatwienia dostępu dla osób niepełnosprawnych, jednak różnie bywa z praktycznym zastosowaniem, a odpowiednie zmiany wymagają czasu i nakładów finansowych. Tymczasem szacuje się, że pod koniec 2014 roku osób z orzeczeniem o niepełnosprawności było w Polsce 3,8 mln – problem ten dotyka więc około 1/10 społeczeństwa.

Na jakie bariery można się natknąć w budynkach? W wielu starszych domach, zwłaszcza blokach i kamienicach, jedyną drogą, którą można się dostać do mieszkania i z niego wydostać, są schody. Przy tym klatka schodowa nieraz jest wąska i utrudnia manewrowanie wózkiem (inwalidzkim czy dziecięcym). Brak windy jest częsty w budynkach czteropiętrowych i niższych. Osoby, które zamieszkały w takich obiektach na górnych piętrach, a potem utraciły sprawność ruchową wskutek np. choroby czy wypadku, znajdują się w bardzo trudnej sytuacji – mogą wręcz stać się więźniami własnych mieszkań. Pewnym rozwiązaniem jest montaż specjalnej platformy czy podnośnika.

Na ulicach z kolei częstym problemem są krawężniki i nierówne chodniki. Obecnie w miejscach przejść dla pieszych stosuje się płaskie krawężniki i rampy, a zarazem zachowuje odgraniczenie między chodnikiem a jezdnią (wyczuwalna pochyłość albo karbowana płyta), by osoba niewidoma mogła wyczuć, kiedy na nią wchodzi. Oprócz sygnalizacji świetlnej stosuje się też sygnalizację dźwiękową. Jednak wciąż w niektórych miejscowościach istnieją odcinki nierównych, dawno nieremontowanych chodników, które mogą stanowić zagrożenie dla osoby zdrowej, a co dopiero takiej, która ma trudności w poruszaniu się. Problemem dla osób z dysfunkcjami narządu wzroku może być też brak oznakowania kolorystycznego i fakturowego obiektów w przestrzeni miejskiej.

Wskazuje się także na powszechność zjawiska tzw. pozornej dostępności. Zdarza się, że wprawdzie wprowadzono zmiany mające być udogodnieniem dla niepełnosprawnych, ale wskutek ograniczeń budowlanych i kosztowych albo po prostu braku umiejętności wczucia się w sytuację takich osób udogodnienia te są jedynie pozorne, gdyż nie spełniają wystarczająco swojej funkcji i nie zapewniają odpowiedniego bezpieczeństwa. Przykłady – w danym obiekcie znajdują się poręcze, ale są położone zbyt wysoko; rampa jest zbyt śliska lub zbyt mocno nachylona.